Valis: The Fantasm Soldier (Switch) - recenzja

Valis: The Fantasm Soldier

Nie wyobrażam sobie japońskiej popkultury bez kobiecych postaci o dużych oczach, kolorowych włosach i promieniującej niewinnej urodzie. Ta charakterystyczna forma wyrazu, z którą mamy do czynienia w anime, mandze czy grach jest jak magnes przyciągający do siebie fanów japońszczyzny. Bohaterki paradujące w krótkich spódniczkach i dzierżące wielkie miecze można dziś znaleźć w wielu japońskich produkcjach. W niniejszym wpisie poznacie jedną z nich - Yuuko Asou, która uznawana jest za pionierkę bishōjo w japońskich grach video.

Valis jest serią gier dosyć niszową, nawet starsi wiekiem gracze mogą jej nie kojarzyć. Pierwszą jej odsłoną jest bohaterka tej recenzji - Valis: The Fantasm Soldier. Zadebiutowała w 1986 roku na takich maszynach jak MSX, NEC PC-8801 i Sharp X1, które dla większości polskich graczy mogą wydawać się zupełnie nieznanymi, „egzotycznymi” sprzętami. Wersja wydana dla Nintendo Switch to remake tej gry opracowany dla konsoli PC-Engine w 1992 roku (w Ameryce znanej jako TurboGrafx-16). Swoją drogą jak na tamte czasy sprzęt miał całkiem spore możliwości, jednak nie podbił serc graczy w takim stopniu jak SEGA Mega Drive czy Super Nintendo.
 
Valis: The Fantasm Soldier (Etap 6)
Młode dziewczęta nie powinny same zapuszczać się do lasu, nigdy nie wiadomo co czai się pomiędzy drzewami.
 
Na pierwszy rzut oka przygody Yuuko mogą wydawać się zwykłą, dwuwymiarową platformówką, jakich w tym czasie powstawało na pęczki. Twórcy jednak poszli o krok dalej, poświęcając przedstawionej historii sporo uwagi. Dzięki wplecionym scenkom przerywnikowym, w których kwestie dialogowe są wypowiadane przez aktorów głosowych (co w tamtych czasach było ewenementem), gracze mogli jeszcze bardziej zżyć się z główną bohaterką. 
 
Valis: The Fantasm Soldier (Wprowadzenie)
Nic nie wskazywało na to, że ten dzień stanie się dla Yuuko niezapomnianym. 
 
Protagonistka to archetyp zwyczajnej japońskiej licealistki. Nieśmiała, lubiąca sobie długo pospać o łagodnym usposobieniu dziewczyna. Gdy jej dziwne sny w końcu się urzeczywistniły, stopniowo budzi się w niej poczucie sprawiedliwości i determinacji, aby walczyć do końca. W fabule został wykorzystany znany wątek z równoległymi światami. W całej historii nie ma nic odkrywczego i raczej nie ma sensu doszukiwać się tutaj jakiejś głębi. Sposób przedstawienia fabuły wbrew dużej jej przewidywalności sprawia jednak, że pomimo oklepanych motywów całość śledzi się przyjemnie, tym bardziej, jeśli macie sentyment do starszych anime.
 
Valis: The Fantasm Soldier (Etap 7)
Jak w każdej szanującej się platformówce tak i w Valis nie mogło zabraknąć ostrych kolców.
 
W porównaniu do oryginalnej wersji gry z 1986 roku przeprojektowane zostały poziomy, dodano magię i możliwość wykonywania wślizgów oraz poprawiono sterowanie. Jak większość produkcji z tamtego okresu Valis: The Fantasm Soldier do łatwych gier nie należy. Zaczynamy z paskiem energii uzupełnionym tylko do połowy. Utrata życia wiąże się ze stratą ulepszenia broni. Walki z bossami to nie przelewki. Zapamiętanie ich podstępnych ataków jest niezbędne, aby przeżyć i przejść dalej. Umiejętne wykonywanie wślizgów i dobry refleks to podstawa. 
 
Valis: The Fantasm Soldier (Reiko Kirishima)
Reiko Kirishima jest bardzo ważną postacią w przedstawionej historii.
 
Główną bronią jest miecz, którego moce ulepszamy zbierając dopałki umożliwiające przede wszystkim atak z dystansu. Yuuko może używać również magicznych zaklęć – te zdobywamy stopniowo, pokonując bossów. Nieustraszona wojowniczka może w sumie nauczyć się pięciu czarów. Magia jest szczególnie przydatna w starciach z bossami, ale podobnie jak w grach z serii Castlevania  jej zasoby są ograniczone. Pojawia się tutaj dylemat czy zostawić sobie  zdobytą magię na mocniejszego przeciwnika, czy jednak ulec pokusie i rozprawić się szybko z grupą zwykłych wrogów, atakujących często z zaskoczenia. 
 
Valis: The Fantasm Soldier (Etap 5)
Nawet smoki tracą głowę dla pięknej Yuuko.
 
W towarzystwie pięknej Yuuko nigdy nie odczuwałem znużenia. Etapy są krótkie, ale jednocześnie stanowią wyzwanie. Doświadczymy w nich sporo „atrakcji” znanych ze starej szkoły projektowania gier. Przeciwnicy odradzają się, gdy cofniemy się do miejsca, w którym się pojawili. W ostatnim poziomie kluczowe będzie precyzyjne wymierzanie skoków. Sceneria często się zmienia. Odwiedzimy wypełnione lawą jaskinie, śnieżną krainę czy zamczysko, w którym mieszka sprawca całego zamieszania.
 
Valis: The Fantasm Soldier (Rogles)
Rogles, sprawca całego zamieszania.
 
Valis: The Fantasm Soldier nie wybija się jakoś szczególnie pod względem oprawy graficznej - ot szesnastobitowy standard. Mocną stroną tego tytułu jest natomiast ścieżka dźwiękowa. Biorąc pod uwagę fakt, że gra została wydana na CD, twórcy mogli zaszaleć, serwując dynamiczne, nagrane w wysokiej jakości wpadające w ucho utwory. Jedną z największych atrakcji w tej grze są dla mnie wspomniane na początku scenki przerywnikowe, które dają poczucie, jakbyśmy oglądali anime. Aktorzy głosowi  nie zawiedli. Podobają mi się te przepełnione emocjami dialogi, tak charakterystyczne w japońskich produkcjach. Wisienką na torcie jest utwór, który możemy usłyszeć podczas napisów końcowych – „Miss Blue” zawiera w sobie tę cząstkę magii, wzbudzającą we mnie za każdym razem nostalgię i tęsknotę za anime z tamtych lat. Sama piosenka zaśpiewana przez  Sumi Shimamoto jest dla mnie wystarczającą nagrodą za ukończenie gry.
 
Valis: The Fantasm Soldier (Etap 4)
Starcia z bossami do łatwych nie należą, ale na każdego znajdzie się sposób.
 
Retro maniacy powinni być zadowoleni z dodatków. Twórcy dołożyli skany z oryginalną instrukcją w języku japońskim i angielskim, można posłuchać jeszcze raz wybranych utworów ze wbudowanego odtwarzacza. W sekcji Visuals obejrzymy jeszcze raz wszystkie cutscenki z gry. Podczas rozgrywki istnieje możliwość zmiany formatu obrazu, jak i przypisania przycisków, jeśli standardowa konfiguracja nie będzie nam odpowiadała. Stan gry można zapisać w dowolnym momencie, również podczas walk z bossami, co powinni docenić mniej doświadczeni w retro produkcjach gracze.
 
Valis: The Fantasm Soldier (Etap 4)
Yuuko może używać również magicznych zaklęć, które zdobywa, pokonując bossów.
 
Valis: The Fantasm Soldier wchodzi w skład kolekcji (Valis: The Fantasm Soldier Collection), w której znajdziemy drugą i trzecią część gry. Dla miłośników klasyki i niszowych produkcji z Kraju Kwitnącej Wiśni to prawdziwa gratka - tym bardziej że tytuł, który ma ponad 30 lat na karku, bardzo dobrze zniósł próbę czasu. Przygody dzielnej Yuuko to zabawa na dwie, może góra trzy godziny - ten krótki czas był jednak dla mnie wystarczający, aby zapałać sympatią do głównej bohaterki i wzbudzić moje zainteresowanie kolejnymi odsłonami serii.
 
Ocena:  7.5 / 10
| Nintendo Switch
Deweloper: Telenet Japan
Wydawca: Edia
Plusy
  • Przewidywalna historia, którą jednak śledzi się z wielką przyjemnością
  • Wplecione scenki przerywnikowe w stylu anime
  • Wymagające walki z bossami
  • Ścieżka dźwiękowa (Miss Blue 💙)    
  • Przekonująca, pełna emocji gra aktorów głosowych
  • Możliwość zapisu gry w dowolnym momencie
  • Dodatki
Minusy
  • W kwestii rozgrywki nie wyróżnia się niczym oryginalnym

0 Komentarze

Prześlij komentarz

Dodaj komentarz (0)

Nowsza Starsza