Dżinn - 4 - Pipiktu / Gorączka / Król Goryl (Komiks) - recenzja

Dżinn - 4 - Pipiktu / Gorączka / Król Goryl

Nawet tak charyzmatyczna i silna kobieta, jaką jest Jade nie jest w stanie oprzeć się duchom afrykańskich legend. Katastrofalna w skutkach przemiana tytułowej Dżinn w bezwzględną boginię plemienia Orushi staje się zarzewiem buntu na Czarnym Kontynencie. W tym samym miejscu, ale w innym czasie wnuczka Jade, niestrudzona Kim Nelson odkrywa przerażającą przeszłość związaną z tragicznymi losami jej przodków. Czy znajdzie odpowiedzi na wszystkie dręczące ją pytania? O tym możecie przekonać się w czwartym, zbiorczym albumie serii Dżinn, w satysfakcjonujący sposób domykającym cykl afrykański.

Podobnie jak w trzeciej zbiorczej odsłonie Dżinn wydarzenia przedstawione na początku tej historii śledzimy z perspektywy Charlesa Augery, członka ekspedycji zorganizowanej przez Mirandę Nelson niezwykle zdeterminowaną, aby uratować swojego męża Lorda Nelsona, chociaż tak naprawdę to tylko pretekst, aby ponownie zbliżyć się do Jade — ta jednak pozbawiona ludzkich uczuć i kontroli nad swoim umysłem i ciałem, będąca wcieleniem czczonej przez plemię Orushi bogini z czasem przypomina sobie o swojej przeszłości. Uśpiony w niej Dżinn budzi się ponownie, torując Jadę drogę do przeznaczenia.
 

Mroczne oblicze Afryki

 
Dżinn - 4 - Gorączka
Brutalna rzeczywistość kolonializmu czy krwawe plemienne rytuały potęgują mroczną atmosferę, jaką da się wyczuć już od pierwszych kadrów tego komiksu.
 
Tym razem w kolejnym wydaniu zbiorczym wydawca Scream Comics zawarł trzy tomy, ale czy większa zawartość w porównaniu do poprzednich albumów przekłada się również na jakość? Zanim odpowiem na to pytanie, to muszę  przyznać, że Dufaux ponownie mnie zaskoczył. Już od samego początku czuć ciężki i mroczny klimat tej opowieści przejawiający się, chociażby w brutalnych scenach towarzyszach plemiennym rytuałom czy wszechobecnej przemocy obnażającej najgorsze aspekty kolonializmu, nie wspominając już o beznadziejnym położeniu, w jakim znaleźli się główni bohaterowie. Cykl afrykański w odbiorze jest zupełnie inny w porównaniu do łagodnego i bardziej zmysłowego epizodu orientalnego. Dufaux coraz bardziej zapędza się w świat legend i magii przesiąkniętych mrokiem, budując niepowtarzalną atmosferę subtelnie przeplatającą się w dwóch liniach czasowych.
 
Dżinn - 4 - Król Goryl
Niezwykle zdeterminowana i silna Kim Nelson jest zdolna do wielu poświęceń, aby poznać prawdę o losie swojej przodkini.

Niemniej emocjonujące są przygody potomkini Jade, Kim Nelson, która nawet traci wzrok, otrzymując w zamian możliwość zobaczenia tego, co skrywała przed nią przeszłość. Podobał mi się ten wątek, a szczególnie scena, w której Kim dostrzega po drugiej stronie rzeki Jade. Takie subtelne balansowanie na granicy realizmu, snu i magii pozwala jeszcze bardziej wczuć się w klimat afrykańskich legend i mitów.
 
Dżinn - 4 - Gorączka
Kim Nelson wraz z Jaggerem kontynuują niebezpieczną wyprawę, której celem jest odnalezienie legendarnej czarnej perły, należącej niegdyś do bogini Anaktu.

Tradycyjnie nie mogło zabraknąć scen pełnych uniesień i namiętności, z jakich słynie seria. Zarówno Jade, jak i  Kim, nie stronią od pokazywania swoich wdzięków na kartach komiksu. Z drugiej strony są to przelotne romanse bardziej nastawione na zaspokojenie żądz głównych bohaterek, co trafnie spuentowała Kim w jednej z ostatnich scen, oznajmiając, że Dżinn zawsze odchodzi sama. Swoją drogą w zakończeniu cyklu afrykańskiego ponownie pojawia się ta tajemnicza osoba zwiastująca reorientację serii. Czy wątek z nią związany doczeka się wyjaśnienia w kolejnych tomach? Dufaux bez wątpienia lubi dręczyć się z czytelnikiem, rzucając mu na pożegnanie zagadkę do rozwikłania.

Barwy legend i magii

Dżinn - 4 - Król Goryl
Przepiękne rysunki Mirallès ponownie przytłaczają dużą ilością detali i bogactwem najrozmaitszych kolorów.
 
Dżinn ponownie zachwycił mnie przepięknymi rysunkami w wykonaniu Any Mirallès, z których wylewają się najrozmaitsze kolory. Plemienne rytuały w blasku ogniska skąpane są w pomarańczowych barwach z domieszką krwistej czerwieni, a w scenach spływu rwącą rzeką dominują brąz, zieleń oraz błękit. Ilustracjom nie można odmówić ogromnej liczby detali. Wystarczy tylko spojrzeć, ile dzieje się na pierwszym i drugim planie, odwiedzając targ w Manokko. Podoba mi się również dbałość o najmniejsze detale w strojach bohaterów. Jade wygląda zjawiskowo w różnych kreacjach podkreślających jej silną i zdeterminowaną osobowość. To samo mogę napisać również o Kim i Mirandzie – całostronicowy rysunek tej drugiej wieńczy ten album i jak zwykle wielka szkoda, że dodatków z pracami Mirallès jest tak mało.
 

Pożegnanie z Afryką 

Dżinn - 4 - Pipiktu
W krótkiej retrospekcji poznajemy przeszłość Mirandy Neuville, co pozwala zrozumieć nam lepiej tę postać.

Mroczny, przerażający i zaskakujący. W tych trzech słowach chyba najtrafniej mogę zawrzeć to, co czeka na Was w czwartym tomie domykającym cykl afrykański. Największym zaskoczeniem dla mnie było to, jak potoczyły się losy niektórych kluczowych dla fabuły postaci, co jest niewątpliwie zaletą Dżinna świadczącą o nieprzewidywalności tej historii. Postać Mirandy, która była nieco w cieniu Jade, została w końcu wyeksponowana w formie retrospekcji traktującej o początkach znajomości Nelsonów. Wątek Kim związany z jej niebezpieczną wyprawą i poświęceniem kosztującym ją niemal utratę życia okazał się interesujący, ale z drugiej strony odniosłem wrażenie, że nie poświęcono dla tej urodziwej Angielki tyle czasu antenowego, na jaki zasługuje. Ponownie zostałem zostawiony z pytaniami bez odpowiedzi, ale podróż nienasyconej i intrygującej Jade oraz jej niemniej uwodzicielskiej wnuczki jeszcze nie dobiegła końca. Pożegnanie z Afryką potraktowałem jako początek nowego etapu – oby równie tajemniczego i zmysłowego. 
 
Ocena: 8.5 / 10

Żaber poleca - pieczęć jakości

Scenariusz: Jean Dufaux
Rysunki: Ana Mirallès
Wydawnictwo: Scream Comics
Liczba stron: 156
Format: 240 x 320 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Plusy
  • Nieprzewidywalna, wciągająca i przesiąknięta mrokiem fabuła
  • Retrospekcje pozwalające lepiej zrozumieć motywacje bohaterów
  • Klimat
  • Interesujący wątek wewnętrznej przemiany Jade
  • Szczegółowe i malownicze rysunki Mirallès oddające zarówno piękno, jak i mroczne oblicze afrykańskiego kontynentu 
  • Wydanie zawierające trzy kolejne tomy w dużym formacie i twardej oprawie
Minusy
  • Nie stwierdzono

0 Komentarze

Prześlij komentarz

Dodaj komentarz (0)

Nowsza Starsza